Pierwsza trasa pożegnalna z europejską sztuką

Mimo wakacji nie próżnuję, a i tak jest to dopiero wstęp do pracowitej i intensywnej jesieni. Choć w szufladzie czeka już gotowy kryminał, nie tracę czasu i zabieram się do pracy nad nową powieścią, która przeniesie mnie w inne rejony literackie i tematyczne.

Od dawna noszę się z zamiarem wyjścia poza prozę gatunkową, a teraz gdy coraz odważniej w mojej wyobraźni rodzi się historia niemieszcząca się w ramach kryminału, czuję w sobie gotowość, aby spróbować czegoś nowego. Nie ukrywam, że dla mnie temat zawsze był ważniejszy od gatunku i to za tematem zawsze podążałem pisząc kolejne książki. Najbliższy rok poświęcę w większości pracy nad powieścią o śmierci kultury, a ściśle mówiąc o świecie nowoczesnej Europy, w której kultura będzie zakazana, a uprawianie jakiejkolwiek twórczości surowo karane (wizja mam nadzieję nie prorocza, wywiedziona z lęku o kulturę). Aby przygotować się do tej pracy zrobiłem niewielką trasę europejską skupioną na muzeach, wystawach i domach malarzy. Chcąc poczuć klimat i jeszcze bardziej zbliżyć się do świata sztuki odwiedziłem tym razem Den Bosch, gdzie podziwiałem obrazy Hieronima Boscha, Amsterdam i Antwerpię, gdzie miałem przyjemność zwiedzić domy odpowiednio Rembrandta i Rubensa, oraz Paryż, gdzie wstąpiłem do muzeum Pabla Picasso. Nie ukrywam, ze udało mi się połączyć pożyteczne z przyjemnym, bo oprócz kilku gigabajtów ciekawych materiałów i wielu przydatnych informacji i wrażeń wyniesionych z tych miejsc, czerpałem z tej trasy również wielką przyjemność. I w dużym stopniu o tę przyjemność właśnie chodziło. Łatwiej mi będzie wyobrazić sobie teraz świat bez tej przyjemności, jaką daje obcowanie ze sztuką. Łatwiej też będzie zlokalizować i określić emocje z tym związane.

20180807_123936 20180807_125230 20180809_19042020180809_153623 20180809_153744 20180807_164758 20180808_150014

 

Plany na przyszłość pokrótce opisałem, teraz zaległości. Kryminał pod tytułem „Niezależność”, naturalny następca „Przypadku”, jest już napisany. Postaram się, aby ukazał się na początku przyszłego roku. Nie śpieszyłem się przy pracy nad tą książką. Miałem świadomość, że rodzi się w mojej wyobraźni historia nieszablonowa i że stawiając na tempo kosztem jakości mogę ten kryminał zepsuć. W tej chwili myślę o tej obsuwie bez wyrzutów sumienia. Jestem pewny, że te kilka miesięcy nieprzewidzianych oryginalnie w planie pracy zaowocowało tym, że „Niezależność” mimo bardzo rozbudowanej fabuły spięła się w intrygującą, niebanalną całość. I pod względem tematycznym w pewnym sensie jest wprowadzeniem do pracy nad kolejną powieścią, bo jej akcja toczy się na przecięciu światów polityki, mediów i kultury właśnie.

Choć rozpoczynam teraz nowy rozdział literacki wchodząc na ścieżkę prozy pozagatunkowej, nie zamierzam rezygnować z pisania kryminałów. Mam już pomysły na intrygi w które świetnie wpisuje się Marcin Faron. Będą one musiały poczekać trochę na swoją kolej, ale najważniejsze, że już są i znając naturę pomysłów literackich, jeśli są dobre, będą się dobijać i przepychać w kolejce do realizacji.

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>