Wpisy

„Przypadek” na ostatniej prostej

Moja trzecia powieść – „Przypadek” – przeszła właśnie proces redakcji. Teraz jeszcze korekta, a później już tylko skład, projekt okładki, druk, druk, druk i oby jeszcze trochę dodruku. Premiera wstępnie planowana jest na luty przyszłego roku nakładem wydawnictwa Filia Mroczna Strona. Nie lubię się powtarzać, więc „Przypadek” nieprzypadkowo nie jest plagiatem „Plagiatu”. Miałem trochę czasu, by nabrać dystansu i na chłodno ocenić, co w „Plagiacie” ładnie zagrało, a co zafałszowało. Postarałem się więc wyeliminować słabsze elementy, a kontynuować i rozwinąć to, co stanowiło o jakości poprzedniej powieści. „Przypadek” jest kryminałem dynamiczniejszym i pod względem tematycznym bardziej zwartym i konkretniejszym, chociaż tło znowu jest mocno rozbudowane. Marcin Faron tym razem spróbuje szczęścia jako pracownik działu public relations korporacji farmaceutycznej – co już samo w sobie będzie wyzwaniem – a kosa śmierci zatoczy kręgi nad głowami jego najbliższych współpracowników. Będzie trochę o brudach świata medycznego, o nieetycznych metodach działania, o lekach, które zamiast leczyć szkodzą, ale to nie one będą zabijać… nie w tym „Przypadku” Premiera, jak już pisałem planowana jest na luty. Niebawem więcej szczegółów, a na razie wracam do pracy, bo kolejna powieść rośnie szybko jak ciasto w piekarniku i trzeba pilnować, żeby nie wyszedł zakalec