20 maja 2022

Jesienią 2006 roku zespół Genesis ogłosił reaktywację i szczegóły trasy koncertowej. Wszystko to było trochę nieprawdopodobne, jak piękny sen, który się urzeczywistniał. Jako ambitny student trzeciego roku dziennikarstwa pomyślałem, że to mój temat i idealny czas na odważny ruch. Wziąłem urlop dziekański, zebrałem materiały (jako wielki fan Genesis miałem ich sporo) i postanowiłem napisać biografię. Chciałem zdążyć z premierą przed chorzowskim koncertem (21.07.2007). Zdążyłem! Moja pierwsza książka „Genesis. Zagrajcie to jeszcze raz” ukazała się w maju 2007, dokładnie piętnaście lat temu!

Być może zakręciłaby mi się w oku łza wzruszenia z powodu tej rocznicy, gdyby nie to, że nie mam teraz czasu na rozpatrywanie przeszłości. Na ostatnią prostą ścieżki wydawniczej wjeżdża właśnie moja dziesiąta książka, a piąta powieść.

Dystopia „Rozdarcie”, o której niedługo napiszę więcej i pochwalę się okładką, powinna być dostępna już w lipcu.

Ekscytacja podobna jak piętnaście lat temu, przy okazji debiutu!

Osiemnastka „Out of Myself”

Jednym z moich młodzieńczych marzeń było „posiadanie” ulubionego zespołu grającego progresywną muzykę, którego losy mógłbym śledzić od początku, rok po roku, płyta po płycie, trasa po trasie.

Zachwycanie się Genesis i Pink Floyd nie wystarczyło. Chciałem przeżyć taką muzyczną przygodę po pierwsze tu, w Polsce, a po drugie nie grzebiąc w historii, tylko „teraz”, na bieżąco. Wskoczyć do pociągu i jechać w nieznane. I wtedy ukazała się ta płyta.

Marzenie zaczęło się spełniać.

Różnorodne kompozycje, niebanalna rytmika, błyskotliwa melodyka, przemyślana, inteligenta konstrukcja zarówno krótszych jak i dłuższych utworów. No i wciągający, gęsty od nastrojów klimat. W 2004 roku były całe tygodnie kiedy nie wyciągałam tej płyty z odtwarzacza.

18 lat temu ukazała się „Out of myself”, debiutancka płyta Riverside. Od dziś jest pełnoletnia. Dojrzała była zawsze.

Znajdę dziś godzinkę na rocznicowy odsłuch, koniecznie przy przyciemnionym świetle i z lampką dobrego wina 🙂

10 lat z Tajnymi Kompletami

Hektolitry wypitej herbaty, dziesiątki kupionych książek, wiele spotkań towarzyskich, ale też praca nad książkami. To tu wiosną 2012 roku pisałem robocze wersje scen „Okrągłego przekrętu”, to tu latem 2016 robiłem korektę autorską biografii Riverside, to tu pisałem fragmenty pierwszych rozdziałów „Przypadku”… ech, historia. Dokładnie dziesięć lat temu po raz pierwszy przekroczyłem próg Tajnych Kompletów! Były w tym czasie okresy kiedy przesiadywałem tam tak często, że powinienem do czynszu się dokładać 🙂

Time flies…

  • 1
  • 2

© 2021 - Maurycy Nowakowski. All rights reserved
created by Gregorius